T37 Do Rzymu P130_C128

15 sierpnia 2018 r

Lednogóra  – Zakrzewo – Polska Wieś – Janowiec Wlkp. – Rzym – Przesieka – Gniezno - Wierzyce

118 km

Start/meta  Pobiedziska – 130 km

Start/meta Czerniejewo –   128 km

Temperatura 22 0C , słońce, chmury, wiatr WNW 19 km/h

Trasa na rower szosowy

Jest święto, w Warszawie parada wojskowa na 100 lecie odzyskania niepodległości, no to pojedziemy 100km na 100 lecie Wolnej Polski.

Trasa wiedzie dobrymi asfaltowymi drogami o bardzo małym udziale ruchu samochodowego.

Najpierw drogą znaną z innych tras np. T28 przez Lednogórę, Sławno, Kamionek do Zakrzewa.

Tu za wsią skręcamy w prawo na Kłecko, jednak kiedy dojedziemy do skrzyżowania za Wikowyją nie jedziemy do Kłecka lecz prosto do Polskiej Wsi. Tutaj na odcinku do Świniar kilka kilometrów drogi szutrowej – dla szosówki wyzwanie ale nie ma dramatu. Po dojechaniu do drogi na Janowiec Wlkp. skręcamy w prawo. Jadąc dalej miniemy Łopienno – malowniczą wioskę nad jeziorem z tradycją miejską trwającą ponad 350 lat. Kiedy zobaczycie gigantyczne silosy o wątpliwej urodzie to znak, że zbliżamy się do Janowca Wlkp. Celem jest wieś o dumnej nazwie Rzym, kiedy zatem na rondzie przy wjeździe do miasta widzimy drogowskaz nie pozostaje nic tylko jechać wg jego wskazań. Droga przepyszna, świeżo nałożony nowy asfalt, wszystkie drogi wiodą do Rzymu. Wiedziałem, że cudów tu nie będzie więc widząc kilka zabudowań wsi nie rozczarowałem się, pozostało jechać dalej na Gniezno. Za wsią skręcamy w prawo na Kłecko, a dalej na Mieleszyn aż nie dojedziemy do Przesieki. Tu już prosta droga po skręcie w lewo 15 km do Gniezna. Po drodze zobaczcie Dwór w Zdziechowie w którym obecnie jest szkoła podstawowa. Dwór został zbudowany około 1870 dla Edwarda Wendorffa. W grudniu 1918 był centralną areną bitwy pod Zdziechową co nawiązuje znakomicie do inspiracji dla tej wycieczki, powstańcy wielkopolscy tu też zwyciężyli bez wielu ofiar a 350 osób załogi niemieckiej poddało się. I jak tu budować muzeum ?

Zjazd do Gniezna z widokiem na katedrę ozdobioną flagami. Kawka na Tumskiej tym razem rozczarowała. Bez satysfakcji wracam przez Skiereszewo droga wzdłuż S5 do Wierzyc.

Miało być 100 wyszło 118 km ale to przecież lepiej. Po takiej długiej trasie z tęsknotą trzeba myśleć o gorącym prysznicu który przywróci świeżość ciała po kilkugodzinnym wysiłku.