T35 Autostradą do Gniezna P63_C45

5 sierpnia 2018 r

Wierzyce  – Gniezno – Gębarzewo – Czerniejewo

47 km

Start/meta  Pobiedziska – 63 km

Start/meta Czerniejewo –   45 km

Temperatura 24 0C , słońce, chmury, wiatr WNW 19 km/h

Trasa na każdy rower.

Długo szukałem spokojnej i bezpiecznej drogi do Gniezna i wreszcie jest. Wiedzie od Wierzyc cały czas wzdłuż drogi szybkiego ruchu S5. Pojedziecie 15 km doskonałym asfaltem wśród pól i lasów na horyzoncie. Ja tu  nie spotkałem się z żadnym samochodem- totalny spokój, no może poza szumem jadących pojazdów na biegnącej kilkadziesiąt metrów obok osobnej drodze ale to naprawdę nie przeszkadza. Gniezno, królewskie miasto, pierwsza stolica Polski, siedziba arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski, miasto św. Wojciecha ….. ogromny potencjał turystyczny jakże słabo wykorzystany. Ale może będzie lepiej jak droga S5 połączy się z autostradą A1 a włodarze miasta pozazdroszczą energii trzykrotnie mniejszej Wrześni, która rozwija się jak na drożdżach.

Wjazd do Gniezna wśród dziesiątków komisów samochodowych, miejscowej specjalności. Gdy droga na wprost się skończy, skręcamy w prawo w ul. Swarzędzką i po 500 m w lewo w ul. Orzeszkowej. Jadąc prosto musimy przejechać ruchliwe skrzyżowanie przy wiadukcie na Koszewskiego i kierując się na stadion dojedziemy do jez. Jelonek u podnóża wzgórza Lecha. Widoczne z daleka wieże katedry zaprowadzą Was do centrum miasta. Ładny, duży rynek gnieźnieński daje wgląd w najciekawsze zakątki starówki. W centrum rynku granitowa fontanna a wokół na półkolu wtopione w bruk rynku herby wszystkich miast należących do Związku Miast Polskich. Idąc ulicą Chrobrego można wybrać jedną z wielu znajdujących się tu kawiarni. Ja siadam jak zawsze w ogródku hotelu Pietrak, miejscu gdzie bywali także wielcy tego świata – stosowne zdjęcia w holu przy recepcji. Jest 10 rano w niedzielę, atmosfera lekkiej dekadencji, starsze panie i panowie wspominają minione czasy a wśród młodszej części gości czuć leniwie znikające opary sobotniej imprezki. Filiżanka Lavazza czyni cuda i można po chwili jechać dalej. Przejazd przez Gniezno jak i każde inne miast to dla rowerzysty wyłącznie konieczność aby ponownie wydostać się na spokojne leśne ścieżki. Nasza trasa wymusza przejazd przez ul. Warszawską i Wrzesińską a tu po drodze kilka ciekawostek. Przy wiadukcie gigantyczna parowozownia, wybudowana w 1875 roku na terenie przyległym do nowo powstałej w 1872 roku stacji kolejowej Gniezno – zabytek niszczejący w sposób żałosny, powybijane szyby naświetli obrotnicy parowozów i nędzne graffiti na murach. Zero szacunku dla zabytków techniki – patrz gorzelnia w Zakrzewie. Dalej mijamy koszary wybudowane pod koniec XIX w dla Regimentu Dragonów. kompleks koszar obejmował: 6 budynków koszarowych, kasyno, kuchnię, izbę chorych, 3 budynki administracyjne , 5 stajni , 7 budynków magazynowych.

Jako że były przystosowane dla kawalerii, po odzyskaniu niepodległości stacjonował tu 17 Pułk Ułanów. Po II Wojnie Światowej osadzono tu pułk artylerii. Te piękne budynki miały więcej szczęścia i zostały odrestaurowane i zagospodarowane do nowego cywilnego życia.

Na skrzyżowaniu z ul. Wolności skręcamy w prawo i teraz już tylko prosta droga do Czerniejewa które znajduje się w odległości 13 km. Droga niedawno wybudowana, nowy ładniutki asfalt prosto do więzienia w Gębarzewie. Mijamy je po prawej aby już po 2 km zerknąć na mieniący się w słońcu dworek w Kosmowie. Do Czerniejewa wjeżdżamy od strony wioski Kąpiel mając przed sobą ładną panoramę miejscowości. W Czerniejewie witają  nas odrestaurowane 2 z 3 wież kościoła św. Jana Chrzciciela. Skręt w prawo i ul. Pałacową mijamy miasteczko – po lewej przy straganach budka z najlepszymi lodami włoskimi -  musicie spróbować.