T33 Do Skoków P85_C105

15 lipca 2018 r

Pobiedziska  – Kiszkowo – Skoki – Zakrzewo – Waliszewo - Rakowo

95 km

Start/meta  Pobiedziska – 85 km

Start/meta Czerniejewo – 105 km

Temperatura 24 0C , słońce, wiatr NW 16 km/h

Trasa na rower szosowy

Liczące około 4000 mieszkańców Skoki położone są nad rzeczką Mała Wełna, która w okolicy tworzy liczne tereny zalewowe i zasila stawy i jeziora wokół miasta.

Droga do tego miasteczka wiedzie przez Pobiedziska i Kiszkowo. W Kiszkowie kierujemy się na Sławę Wlkp. Po drodze można odwiedzić kolejne 2 z 12 drewnianych kościołów na szlaku wokół Puszczy Zielonki. Ten w Rejowcu ufundował wnuk poety Mikołaja Reja –Andrzej.  

Przed Rejowcem po lewej można zobaczyć potężną bazę paliwową PERN. Przed Sławą Wlkp. jest rondo na którym skręcamy w prawo i przez 5km trzeba jechać ruchliwą szosą nr 196. Droga o dobrym stanie nawierzchni ale trzeba mieć mocne nerwy bo kierowcy pędzą tu jak szaleni. Ale warto bo po minięciu sympatycznego miasteczka, które w zeszłym roku obchodziło 650 lecie powstania kiedy skierujemy się na Antoniewo czeka nas wiele kilometrów spokojnej jazdy wśród pól i lasów.

Antoniewo to praktycznie tylko Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy. Placówka działa nieprzerwanie, wyjąwszy okres II wojny światowej, od roku założenia, czyli od 1914 roku. I choć zmieniały się nazwy to istota jej działalności jest ciągle ta sama- zajmowanie się dziećmi zaniedbanymi, nie mogącymi przystosować się do życia w społeczeństwie. Droga wiedzie prosto także w Jagniewicach a gdy dojedziemy do skrzyżowania trzeba kierować się w prawo na Rybno Wielkie. Po Łagiewnikach Kościelnych kolej na Zakrzewo, Kamionek i Sławno. W Sławnie zaraz na wjeździe do wsi skręcamy w lewo i drogą na Gniezno dojeżdżamy do Waliszewa. Jadąc wschodnim brzegiem jez. Lednickiego zobaczyć można rozwój turystyczny tego miejsca – nowe miejsca campingowe, agroturystyka, porządkowanie brzegu na wielu działkach, żaglówki na jeziorze. Zanim dojedziemy do Siemianowa czeka odcinek szutru, normalnie idzie go przejechać bez stresów ale w tym roku ktoś pomysłowy wysypał na polną drogę tłuczeń szklany – były nerwy ale na szczęście bez przebitej gumy.

W Dziekanowicach w Wielkopolskim Parku Etnograficznym można wypić kawę i coś zjeść – płatność tylko gotówką.

Powrót przez Fałkowo i Wierzyce bez ekscesów tylko czuć w nogach prawie 100  km.